„Aktywizacja współpracy białorusko-niemieckiej jest pozytywna, gdyż boleśnie uderza w strategię USA i broni Białoruś przed próbami polskiego wpływu” – napisała w piątek białoruska rządowa gazeta „Respublika”. „Gazeta krytycznie ocenia polskie próby określania strategii Unii Europejskiej wobec Białorusi. Zdaniem „Respubliki”, w najbliższym czasie główną rolę w stosunkach z Białorusią będą odgrywały Niemcy, a nie USA i Polska.„Wobec Białorusi obrana jest taka taktyka: USA – zły policjant, Unia Europejska – dobry policjant. Zaś Białoruś musi grać na różnicach pozycji między USA i UE – pisze łukaszenkowska gazeta. Jednocześnie tłumaczy „zawziętość” z jaką USA domagają się zwolnienia z więzienia najbardziej znanego białoruskiego więźnia politycznego Aleksandra Kazulina kryzysem, który jej zdaniem, ma miejsce w białoruskiej opozycji. „Tylko wyjście z więzienia Kazulina zezwoli im podjąć próbę destabilizacji sytuacji politycznej na Białorusi” – pisze reżimowa gazeta.Niezależni komenatorzy podkreślają, że nagła miłość Łukaszenki do Niemiec jest jak najbardziej uzasadniona. Nieoficjalnie wiadomo np., że niemiecki ambasador w Mińsku kilka razy namawiał działaczy białoruskiej opozycji, aby w czasie demonstracji… nie używali zabronionych biało-czerwono-białych flag, gdyż denerwuje to władze. Od dawna też Niemcy ignorują wspólną politykę UE wobec Białorusi prowadząc tajne rozmowy na własną rękę z reżimem Aleksandra Łukaszenki. Obserwatorzy podkreślają też, że część niemieckich elit politycznych nie miałaby nic przeciwko przyłączeniu Białorusi do Rosji.Kresy24.pl”