Była premier Ukrainy skazana na siedem lat więzienia za nadużycia , których miała się dopuścić przy zawieraniu umów gazowych z Rosją, zaapelowała do Unii Europejskiej, aby pomimo łamania zasad demokracji przez władze jej kraju, Bruksela zawarła umowę stowarzyszeniową z Kijowem
Unia uzależniła los negocjacji umowy stowarzyszeniowej, od rozwiązania przez Ukrainę sprawy Tymoszenko. W ubiegłym tygodniu Parlament Europejski przyjął rezolucję w sprawie Ukrainy, w której wyraża ubolewanie z powodu skazania Tymoszenko i aresztowania byłego szefa MSW Jurija Łucenki. PE uznaje europejskie aspiracje Ukrainy, ale pod warunkiem spełnienia wszystkich kryteriów obowiazujacych w państwie prawa. Wezwał władze w Kijowie do zapewnienia rzetelnych procesów liderów opozycji.
Julia Tymoszenko nazwała rządy Janukowycza rezimem totalitarnym. Uważa, że Ukraińcy nie są w stanie samodzielnie mu się przeciwstawić; - „Nasze społeczeństwo obywatelskie jest młode, instytucje demokratyczne słabe, a sądy, parlament i media całkowicie opanowane przez władze, które dążą dziś do pozbawienia Ukraińców prawa wolnych wyborów. Aby odzyskać wolność, pilnie potrzebna jest nam pomoc wspólnoty demokratycznej” – czytamy w apelu.
Kresy24.pl