
Nikita Pietrow, rosyjski historyk, wiceprzewodniczący stowarzyszenia Memoriał
Polacy liczą na pańską pomoc w odnalezieniu dokumentów dotyczących obławy augustowskiej.
Nikita Pietrow: Muszę przestrzec przed zbyt wygórowanymi oczekiwaniami. Sprawa odtajnienia dokumentów wytworzonych przez służby specjalne Związku Sowieckiego i dotyczących ich zbrodni nie zależy dziś od sprawności historyka czy znajomości moskiewskich archiwów. Zależy od woli politycznej. A tej, niestety, brakuje.
Dlaczego?
Bo obecne władze Rosji stosują taktykę nie tyle zaprzeczania sowieckim zbrodniom, bo tego już robić się nie da, ile po prostu o nich nie mówią.więcej