Silvio Berlusconi zamierza odwiedzić swojego przyjaciela Władimira Putina. Wizyta otoczona jest jednak tajemnicą, a włoska opozycja nie zostawia na premierze suchej nitki. „Berlusconi ma wyjechać dzisiaj po południu, nieoficjalnie mówi się, że spędzi dwa dni w rezydencji Putina nad jeziorem Wałdaj. Gazety spekulują, ze panowie będą oblewać 57. urodziny rosyjskiego premiera. Vała wyprawa jest jednak dość tajemnicza, bo kancelaria premiera nie podała żadnych szczegółów, tłumacząc, że to wizyta ściśle prywatna. Polityk opozycyjnej Partii Demokratycznej, szef parlamentarnej komisji nadzoru nad służbami specjalnymi Francesco Rutelli, cytowany w środę przez Corrierre della Sera, zapytał: W jakim innym kraju może wydarzyć się to, że premier udaje się w tajną podróż do przywódcy jednego z największych państw świata?. Jego zdaniem jest to postępowanie w stylu kraju niedemokratycznego.Były premier, niegdyś komunista Massimo DAlema oświadczył zaś: Także my jeździliśmy do Rosji, to prawda, ale nie tak często, jak Berlusconi jeździ do Putina. Zwracając uwagę na specjalne więzy, łączące premiera z Putinem i przywódcą Libii Muammarem Kadafim DAlema powiedział, że taki kraj, jak Włochy powinien mieć innych sojuszników.Opozycyjna Unia Centrum zaapelowała zaś do Berlusconiego, by w trakcie wizyty w Rosji nie zapomniał o tym, że niedawno z jej inicjatywy parlament przyjął rezolucję, nawołującą rząd, aby upomniał się o przestrzeganie praw człowieka w Rosji i o osadzonego w więzieniu biznesmena Michaiła Chodorkowskiego.Niczego złego w wizycie Berlusconiego nie widzi minister obrony Ignazio La Russa. Nie uważam, aby premier nie mógł mieć spotkań o prywatnym charakterze z innymi międzynarodowymi liderami – uważa minister.”