O skuteczne ściganie sprawców zabójstw i pobić działaczy praw człowieka w Czeczenii i Dagestanie zaapelowała do Dmitrija Miedwiediewa Helsińska Fundacja Praw Człowieka „W liście otwartym do Miedwiediewa HFPC wzywa do wyjaśnienia okoliczności zabójstwa dwojga działaczy organizacji „Uratujmy Pokolenie”, Zaremy Sadułajewej i Alika Dżabraiłowa, oraz dziennikarza z Dagestanu Malika Achmediłowa – „ludzi, których jedyną winą była chęć niesienia czysto charytatywnej pomocy ofiarom konfliktu zbrojnego oraz dostarczanie informacji”. „Rosja staje się państwem, w którym za najzwyklejsze ludzkie odruchy można zapłacić cenę najwyższą, cenę życia” – napisała Fundacja Helsińska, przypominając, że niespełna miesiąc temu wystosowała list w sprawie zabójstwa działaczki praw człowieka Natalii Estemirowej. Szefowa czeczeńskiej organizacji pozarządowej „Spasiom Pokolenije” (Uratujmy pokolenie) Zarema Sadułajewa i jej mąż Alik Dżabraiłow zostali uprowadzeni w poniedziałek w stolicy Czeczenii. Ciała zamordowanych znaleziono z ranami postrzałowymi we wtorek w Groznym. Działająca od 2001 roku organizacja pomaga czeczeńskiej młodzieży w znalezieniu miejsca w społeczeństwie, tak by nie została wciągnięta do ugrupowań zbrojnych. Dżabraiłow w przeszłości należał do jednej z takich grup. W 2005 roku nieznani sprawcy porwali ówczesnego szefa organizacji Murada Muradowa. Jego zmasakrowane ciało zwrócono rodzinie po roku. W lipcu w Groznym uprowadzono Natalię Estemirową, jedną z głównych współpracownic Memoriału na Kaukazie. Tego samego dnia jej ciało z ranami postrzałowymi znaleziono w Inguszetii, republice sąsiadującej z Czeczenią. Pod koniec marca 2009 w Moskwie napadnięto na obrońcę praw człowieka Lwa Ponomariewa, lidera ruchu „Za prawa człowieka”. W styczniu bieżącego roku w centrum Moskwy dokonano zabójstwa adwokata, obrońcy praw człowieka Stanisława Markiełowa i dziennikarki „Nowej Gazety” Anastasii Baburowej. Niewyjaśnione pozostają okoliczności zabójstwa w 2006 roku dziennikarki i obrończyni praw człowieka Anny Politkowskiej. tvp.info”